Teksty rozważań na I Tydzień SOW

Poniżej teksty Pisma Świętego i pomoc w rozważeniu ich na czas pierwszego tygodnia Seminarium Odnowy Wiary 2018.

Sens życia

Poniedziałek – Księga Koheleta 2, 8-11

8 Nagromadziłem też sobie srebra i złota, i skarby królów i krain. Nabyłem śpiewaków i śpiewaczki oraz rozkosze synów ludzkich: kobiet wiele. 9 I stałem się większym i możniejszym niż wszyscy, co byli przede mną w Jeruzalem; w dodatku mądrość moja mi została. 10 Niczego też, czego oczy moje pragnęły, nie odmówiłem im. Nie wzbraniałem sercu memu żadnej radości - bo serce moje miało radość z wszelkiego mego trudu; a to mi było zapłatą za wszelki mój trud. 11 I przyjrzałem się wszystkim dziełom, jakich dokonały moje ręce, i trudowi, jaki sobie przy tym zadałem. A oto: wszystko to marność i pogoń za wiatrem! Z niczego nie ma pożytku pod słońcem.

Kohelet szukał szczęścia i sensu życia w najrozmaitszych rzeczach. Czytając całą Księgę Koheleta można zobaczyć, że jego poszukiwania były szersze niż przedstawione w powyższym fragmencie. Wszystkie jednak kwitował stwierdzeniem „to marność i pogoń za wiatrem”.

Za czym Ty biegniesz? Co nadaje kierunek (sens) Twojemu życiu?

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Wtorek – Ewangelia Według św. Mateusza 6, 19-21

19 Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje włamują się, i kradną. 20 Gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie włamują się, i nie kradną. 21 Bo gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje.

Pieniądze każdemu z nas dają poczucie bezpieczeństwa. Jest ono jedna z najbardziej podstawowych potrzeb. Jednak łatwo utracić majątek. Tu tkwi niebezpieczeństwo: jeśli majątek jest sensem życia, to utrata go pozbawia nie tylko pieniędzy...

Gdzie jest twój skarb? Co nim jest? Co stanie się, gdy go stracisz?

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Środa – Psalm 103, 15-18

15 Dni człowieka są jak trawa; kwitnie jak kwiat na polu. 16 ledwie muśnie go wiatr, a już go nie ma, i miejsce, gdzie był, już go nie poznaje. 17 A łaskawość Pańska na wieki wobec Jego czcicieli, a Jego sprawiedliwość nad synami synów, 18 nad tymi, którzy strzegą Jego przymierza i pamiętają, by pełnić Jego przykazania.

Cokolwiek jest ludzkie: przemija. Przemija wraz z nami. Bo nasze dni są jak trawa. Wieczny jest Bóg.

Co po Tobie pozostanie? W jakiej relacji z wiecznością, czyli z Bogiem, jest owoc „twojego żywota”?

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Czwartek – Księga Mądrości 2, 23; 12.1

2, 23 Bo dla nieśmiertelności Bóg stworzył człowieka - uczynił go obrazem swej własnej wieczności (…)
12,1 Bo we wszystkim jest Twoje [Boże] nieśmiertelne tchnienie

Bóg miał powód, dla którego stworzył nie tylko cały rodzaj ludzki, ale konkretnie Ciebie. Cel ten, wykracza poza to co przemija, poza to, co doczesne.

Czy cel Twojego życia jest tożsamy z celem, dla którego Bóg Cię stworzył?

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Piątek – Ewangelia według św. Marka 8, 35 – 36

35 Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z powodu Mnie i Ewangelii, zachowa je. 36 Cóż bowiem za korzyść stanowi dla człowieka zyskać świat cały, a swoją duszę utracić?

Tracimy swoje życie dzień po dniu. Ucieka nam ono, mimo naszych starań. Ale Jezus pokazuje jak można nadać właściwy sens temu przemijaniu. Trzeba dobrze wyznaczyć priorytety, obrać właściwy cel.

W świetle twoich medytacji z ostatnich dni oceń na ile kurs, jaki obrałeś w życiu, jest zgodny z kursem Jezusa, a wiec i tego, kto nazywa się chrześcijaninem (naśladowcy Jezusa).

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Sobota – List św. Pawła Apostoła do Filipian 2, 5-11

5 To dążenie niech was ożywia; ono też było w Chrystusie Jezusie. 6 On, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, 7 lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi. A w zewnętrznym przejawie, uznany za człowieka, 8 uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci - i to śmierci krzyżowej. 9 Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię, 10 aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich i podziemnych. 11 I aby wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest PANEM - ku chwale Boga Ojca.

Jezus z Nazaretu, prawdziwy Bóg i prawdziwy człowiek, miał swoje „dążenie”. Jego życie w ziemskim i ludzkim wymiarze (a więc Jego przemijanie!) miało sens.

To „dążenie”, które było w Jezusie niech i Ciebie ożywia. Ożywia, czyli budzi do życie, ukierunkowuje Twoje życie. Pomyśl o tym „dążeniu”

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Niedziela – Ewangelia według św. Mateusza 20, 25-28 oraz Ewangelia według
św. Jana 4, 34

Mt 20, 25 A Jezus przywołał ich do siebie i rzekł: «Wiecie, że władcy narodów uciskają je, a wielcy dają im odczuć swą władzę. 26 Nie tak będzie u was. Lecz kto by między wami chciał stać się wielkim, niech będzie waszym sługą. 27 A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem waszym, 28 na wzór Syna Człowieczego, który nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać swoje życie na okup za wielu».

J 4, 34 Powiedział im Jezus: «Moim pokarmem jest wypełnić wolę Tego, który Mnie posłał, i wykonać Jego dzieło”.

Dążenie Jezusa by „przyjąć postać sługi” (por. Flp 2, 7) ma być również programem życia jego naśladowców. Nie jest to jednak jakaś forma filozoficznego humanizmu. To przejaw świadomości Jezusa, co do sensu Jego własnego życia. On przyszedł na świat wykonać dzieło, które znalazło się w planie Bożym. Drogą realizacji tego dzieła była służba, miłość.

Wobec kolejnego etapu tego seminarium potrzebuję decyzji swojego serca, czy chcę dalej iść za Jezusem? Czy chcę by On mnie prowadził drogą, którą sam przeszedł. Czy pozwolę Mu ukształtować swój sens życia, by był spójny z Bożym planem? Czego dotyczą moje obawy? Co mnie powstrzymuje przed podjęciem zdecydowanej decyzji? Jakie są moje „ale”?